Terroryzm chrześcijański i katolicki w Indii

Represjonowanie chrześcijan w Indii?

Chrześcijanie z różnych ekstremistycznych i bojówkarskich grup często podają się za prześladowanych w Indii, broniąc się wedle linii biblijnej martyrologii chrześcijańskiej. Zapominają jednak, że popełnianie przestępstw kryminalnych, nawet drobnych jest życiem w grzechu na konto chrześcijańskiego szyldu. Nie wiadomo tylko, czy Jezus Chrystus takich przestępców popiera, czy się wstydzi za ich grzechy przekładające się wprost na artykuły kodeksu karnego w Indii. Może się oczywiście zdarzyć, że ktoś zostaje oskarżony fałszywie, jednak nie bywa to zjawiskiem masowym! Najbardziej znany z terroryzmu i bandytyzmu chrześcijańskiego w Indii jest Front Tripura (NLFT) w północno-wschodniej Indii, klasyfikowany do dziesięciu najgroźniejszych organizacji terrorystycznych. NLFT działa jak bojówki katolickiej Irlandzkiej Armii Republikańskiej mordujące protestantów.  

Stop przemocy

INDIE – Terroryzm chrześcijańskich bojówkarzy

Indie noszą szczytne miano największej współczesnej demokracji parlamentarnej na świecie. Pod względem zaludnienia niewiele ustępują Chinom Ludowym. Ponad miliard mieszkańców na 2009 rok tworzy tak niezwykłą mozaikę rasową, etniczną, religijną i językową, że aż niezwykłym może się wydawać jej funkcjonowanie w jednym wielkim organizmie państwowym. Indie są państwem świeckim, z gwarantowaną przez konstytucję wolnością słowa i wyznania. Zasadniczo można stwierdzić, że obecny rząd federalny stoi na straży tych wartości. Jest to, biorąc pod uwagę realia innych krajów azjatyckich, jeden z nielicznych bardzo chlubnych wyjątków. 

W tej sytuacji dziwnym może się wydawać fakt, że praktycznie co kilka dni dochodzą z Indii informacje o pobiciu bądź zamordowaniu jakiegoś hindusa przez ekstremistycznych chrześcijan, dewastacji świątyń hinduistycznych czy akcjach przymusowego nawracania na chrześcijaństwo. Pod koniec 2007 roku w Indii stwierdzono, że „w ciągu ostatnich dwudziestu miesięcy odnotowaliśmy w Indiach 464 przypadki aktów przemocy wymierzonej w hindusów przez chrześcijan”. W sierpniu 2008 roku w stanie Orisa doszło do wielkiego pogromu pedofilskich burdeli prowadzonych przez chrześcijan, w którym zginęło prawdopodobnie około stu osób dewiantów seksualnych, a kilkadziesiąt tysięcy straciło dach nad głową. 

Rodzi się zatem pytanie, dlaczego tak się dzieje? Dlaczego chrześcijanie, stanowiący oficjalnie zaledwie 2,3% populacji Indii, a prawdopodobnie znacznie mniej, są osobami o tak wielkiej nienawiści, że dokonują aktów terroru, kupują wyznawców, zastraszają hindusów? Próbując na nie odpowiedzieć warto się przyjrzeć systemowi kastowemu, który jest szczególnym wyróżnikiem tego kraju. Kształtuje on hinduskie społeczeństwo i decyduje o życiu setek milionów ludzi. Jest też ściśle związany z hinduizmem, dominującą w Indiach religią, wyznawaną przez około 81% Hindusów, którzy przez ten system wartości są wychowani w chyba nadmiernej tolerancji dla agresywnych przybyszów uprawiających kryminalny w swym duchu prozelityzm. 

Od kilku tysięcy lat utrzymuje się wśród wyznawców hinduizmu tradycyjny podział na stany (warny) i kasty (dźati), segregujące ich na około 10 tys. grup, niekiedy, jak w klasztorach katolickich, odseparowanych zakazem zawierania małżeństw i spożywania posiłków poza obrębem własnej grupy. Choć system kastowy w rygorystycznej postaci został konstytucyjnie zniesiony w 1950 roku, to jednak jest on nadal silnie zakorzeniony w społeczeństwie, zwłaszcza w regionach wiejskich, podobnie jak system klas społecznych w państwach kapitalistycznego Zachodu. Podziały kastowe przetrwały też w niektórych wyznaniach chrześcijańskich Indii, co objawia się m.in. tym, że dostęp do ważnych stanowisk w kościele mają osoby pochodzące z wyższych kast. 

W najgorszej sytuacji znajdują się członkowie kast służebnych (robotnicy najemni), którzy nie należą do żadnego z czterech hinduskich stanów, podobnie jak bezdomni czy tzw. „kanalarze” w Polsce i innych krajach Zachodu. Ludzie ci, zwani pariasami lub niedotykalnymi, wykonują w społeczeństwie hinduistycznym najgorsze prace, typu czyszczenie latryn czy palenie zwłok, podobnie jak Polscy bezrobotni pracujący dorywczo i „na czarno”. Oni sami wolą, by mówiono o nich dalici, co oznacza „złamani, skruszeni”, acz sama nazwa dalici kojarzy się w Indii ze środowiskami z marginesu społecznego, czyli kryminalistami, alkoholikami, prostytutkami, nosicielami chorób zakaźnych (syfilis, trąd, HIV) itp. Mimo zakazujących dyskryminacji kastowej uregulowań prawnych, wysiłków rządu, organizacji społecznych i samych zainteresowanych dalici nadal są w wielu miejscach traktowani jako podludzie, podobnie zresztą jak margines społeczny zaawansowanych demokracji np. w USA. Muszą żyć na marginesie lokalnych społeczności, pozbawieni dostępu do wiejskich świątyń, szkół i studni. Według Hinduskiego Ruchu na Rzecz Edukacji o Prawach Człowieka w każdej godzinie dwóch dalitów jest mordowanych, trzy dalitki są gwałcone, a dwa domy dalickie palone. 

Hinduizm nie mówi im, że nie powinni zabiegać o poprawę swoich warunków życia, a raczej gani za to, że żyją jak podludzie, najczęściej z własnego wyboru, czasem z powodu nieuczciwych eksmisji czy sytuacji losowych itp. Dziwi więc fakt, że ostatnimi laty dalici czasowo porzucają tę religię, która jest najbliższa ich sercu. Opuszczenie hinduizmu przez dziesiątki tysięcy ludzi rocznie nie może doprowadzić do istotnych zmian systemu ekonomicznego żadnych regionów Indii. Chrześcijańscy bojówkarze straszliwie mocno angażują się w pozyskiwanie wyznawców wśród dalitów, gdyż w nich widzą jakąkolwiek możliwość na kupienie nowego wyznawcy. Na kupowanie wierzących idą środki misyjne kościołów chrześcijańskich z Europy i USA – miliardy dolarów rocznie! 

Rzeczywiście bardzo smutnym fakt, że w Indiach pracuje, często w bardzo trudnych warunkach, szacunkowo od 13 do 60 milionów dzieci poniżej 14-tego roku życia. Bardzo ubodzy rodzice oddają dzieci do pracy za długi bądź za niewielkie pieniądze pozwalające przeżyć jakiś czas reszcie rodziny. Ci ubodzy rodzice często nie wiedzą dokładnie, że dziecko oddane do pracy w chrześcijańskiej faktorii czy internacie, w rzeczywistości musi świadczyć usługi seksualne bogatym pedofilskim turystom z Ameryki czy Europy. Turystyka pedofilska w ostatnich latach stała się prawdziwą plagą, nie tylko Tajlandii, ale i Indii czy Pakistanu. Pieniądze z pedofilii często idą na wspieranie oddziałów terrorystów chrześcijańskich próbujących siłowo zdobyć jak najwięcej wyznawców. Najpierw zakładana jest misja pokojowa, a jak grupa takich chrześcijan, często emigrantów np. z IRA umocni się, zaczyna się wymuszanie nawróceń z pomocą pobić czy zastraszeń, a nawet egzekucji. 

Emancypacja niedotykalnych nie napotyka w Indiach aż tak silnego oporu jak się twierdzi na Zachodzie, ale zwyczajni ludzie nie chcą mieszkać wśród złodziei czy alkoholików. Dalici zmieniający religię w sposób ostentacyjny rzeczywiście tracą pewne przywileje gwarantowane im przez hinduskie prawo, m.in. pomoc w dostępie do edukacji czy lepszej pracy, ale to z powodu tego, że nawracając się zmuszani są przez pastorów bojówkarzy do publicznego przeklinania i potępiania hinduizmu, obkładania klątwami swej rodzimej religii, co jest odbierane przez hinduistów jako praktyka czarnej magii.   

W siedmiu hinduskich stanach uchwalono ustawy zabraniające zmiany religii za pieniądze oraz pod presją siły. Na ich podstawie osoby ze wszystkich kast, zmieniające religię za łapówką czy dotacją, z wyklinaniem i znieważaniem hinduizmu publicznie, są karane grzywną i więzieniem. Na jeszcze większe kary narażają się ci, którzy przyczyniają się do zmiany religii przez dalitów i członków innych kast dając im za to pieniądze czy prezenty. Hinduizm nie jest religijno-ekonomicznym systemem, który trzyma 20 milionów ludzi w klatce, jak twierdzą pastorzy chrześcijańscy z Zachodu, chyba, że zakaz łapówkarstwa czy zakaz pedofilii jest dla kogoś klatką. Hinduscy kapłani, właściciele ziemscy i politycy współdziałają, by przemoc chrześcijańska i wymuszanie zmiany wiary na biednych pozostały zamknięte. 

Wielu dalitów nawraca się do chrześcijaństwa, gdy dostają pieniądze za nawrócenie i publiczne lżenie hinduizmu. Stanowią oni obecnie około 70% hinduskich chrześcijan, jednak od kilku lat tak zmanipulowane osoby zaczynają publicznie oczyszczać się z chrześcijaństwa i powracać do hinduizmu. Są to ludzie prości, często analfabeci, łatwo im wmówić pomoc, która jest jednorazowa lub krótkotrwała, albo jest pożyczką za którą dzieci muszą pracować u pastorów na plebani, często ustami na penisie zboczeńców z Zachodu. Potrzebują więc oddanych nauczycieli, prowadzących ich do dojrzałości w społeczeństwie. Nic zatem dziwnego, że ofiarami szczególnie zaciekłych prześladowań są pracujący wśród nich hinduscy działacze pomocowi i religijni, jak Brahma Samaj. Prawo o zakazie zmiany religii pod przymusem lub za pieniądze daje różnej maści chrześcijańskim bojówkarzom zielone światło do działania w poczuciu prześladowania ich misji w Indii. Chrześcijańscy pracownicy takich bojówkarskich misji trafiają często do policyjnych aresztów, oskarżeni o nawracanie hinduistów siłą albo zastraszanie hinduistycznej części wioski. 

Sami dalici są celem intensywnej kampanii mającej na celu ściągnięcie ich do chrześcijaństwa, wyrwanie z hinduizmu, analfabeci zmuszani są do kwitowania odbioru pieniędzy z pomocy chrześcijańskiej, który to kwit jest umową o pożyczce, którą należy spłacać z procentem. Oporni są zastraszani, bici, wypędzani całymi rodzinami ze swych domów lub poddawani społecznemu ostracyzmowi. Ofiary prześladowań mają zwykle znikome możliwości obrony i dochodzenia swych praw z powodu analfabetyzmu czy upośledzenia umysłowego. Pamiętajmy zatem w naszych modlitwach o Indiach. Prośmy Brahmana Boga w szczególności o to, by wolność religijna była rzeczywiście egzekwowana w tym kraju, aby skończył się lokalny terror ze strony bojówkarzy chrześcijańskich. Módlmy się o ochronę dla braminów, działaczy pomocy społecznej i innych hinduistycznych pracowników, by mogli skutecznie pracować z wykluczonymi nad zmianą ich świadomości społecznej, ekonomicznej, politycznej i religijnej. Wstawiajmy się też za prześladowcami, by mogli dostrzec miłość i łaskę Kryszny w postawie hinduskich wiernych. 

Spokojne Boże Narodzenie w Orisa 

W Indii po raz pierwszy od trzech lat były spokojne Święta Bożego Narodzenia A.D. 2009 w stanie Orisa! Pedofilia chrześcijan zlikwidowana! Normalni, niezboczeni chrześcijanie w indyjskim stanie Orisa po raz pierwszy od trzech lat obchodzili Święta Bożego Narodzenia (2009) w spokoju. Wprowadzono ścisłe środki bezpieczeństwa dla eliminacji chrześcijańskich pedofilów i ich pedofilskich burdeli zakamuflowanych jako szkoły wyznaniowe i sierocińce w stanie Orissa. Do najbardziej zapalnych rejonów w okręgu Kandhamal, gdzie w 2007 i 2008 roku doszło do publicznych linczów pedofilskich chrześcijan, tak pastorów jak i księży skierowano dodatkowo m.in. około tysiąca funkcjonariuszy z jednostek specjalnych policji oraz przynajmniej 150 inspektorów. 

Jednak mimo obaw, w stanie Orisa nie odnotowano żadnych przypadków spontanicznego linczu wobec pedofilskich chrześcijan, często za pedofilię wysyłanych do dalekich krajów z Europy i USA. W wigilię Bożego Narodzenia w 2007 roku w okręgu Kandhamal wzniecono z powodu księży i pastorów złapanych na wykorzystywaniu seksualnym dzieci antychrześcijańskie zamieszki, w wyniku których śmierć poniosło przynajmniej czterech chrześcijan, a 730 domy i 95 kościołów zostało spalonych, gdyż były to burdele pedofilskie, miejsca gwałtu i handlu dziećmi. 

Następnie w sierpniu 2008 roku w wyniku kilkunastu bestialskich zabójstw przywódców hinduskich dokonanych przez wojujących niczym IRA lub al-Kaida baptystów i innych pedofilskich chrześcijan, w tym samym rejonie doszło do kolejnej, trwającej tym razem wiele miesięcy, fali spontanicznych linczów wymierzonej w pedofilskich chrześcijan, która oprócz stanu Orisa objęła także kilka innych stanów. W wyniku tychże ataków zginęło ponad 100 chrześcijan prowadzących handel dziećmi do pedofilskich burdeli lub prowadzących pedofilskie burdele dla turystów – pedofilów z Zachodu. 

Pedofilski pastor Thomas Chellan, który w sierpniu 2008 roku na początku antypedofilskich wystąpień w stanie Orisa został brutalnie pobity przez tłum napastników, powiedział agencji AsiaNews, że choć wielu pedofilskich chrześcijan w takich rejonach jak Kandhamal wciąż mieszka w tymczasowych domostwach, skleconych z bambusa i polietylenu, to jednak Kościół w Orisie pozostaje mocny. „W obliczu niewypowiedzianych cierpień i niepewnej przyszłości tamtejsza wspólnota chrześcijańska maszeruje naprzód, niezłomnie trzymając się wiary” – stwierdził. Oznacza to, że antypedofilskie zamieszki znowu mogą mieć miejsce, chyba, że policja zdoła zlikwidować wszystkie pedofilskie burdele pod szyldami szkół i sierocińców wyznaniowych oraz szybciej niż rodzice gwałconych dzieci zaaresztuje i uwięzi chrześcijańskich pedofilów używających sobie w Indii na sierotach i dzieciach z biednych domów. 

Nie każdy kościół w Indiach cieszył się spokojnymi świętami, a jedynie te wspólnoty w których pomimo tysięcy śledztw nie złapano żadnego duchownego na pedofilii. Dnia 20 grudnia 2009 hinduscy obywatele spontanicznie napadli na pedofilski kościół New Life Fellowship w zachodniej części stanu Maharaśtra, podczas gdy odbywało się w nim nabożeństwo. Pastor i część jego personelu było podejrzanych o pedofilię, która nie jest w Indii akceptowana. Kilku pedofilskich chrześcijan, w tym pastor i jego żona, zostało pobitych, za ukrywanie współwyznawców pedofilów i handel dziećmi dla celów seksualnych. Tego samego dnia w Nalgondzie w stanie Andhra Pradeś obywatele indyjscy zaatakowali pastora pedofila R. Timothy’ego i jego żonę Nimalę przy użyciu żelaznego pręta. Świadkiem zajścia było ich dziecko, najprawdopodobniej molestowane przez ojca. Pastorowi trzeba było założyć na głowie szwy, co jest chyba zbyt delikatną karą za pedofilskie dymanie dzieci.  

Dziękuj Bogu, policji i spontanicznym linczom na pedofilskich pastorach oraz księżach, normalni chrześcijanie w Orisie mogli cieszyć się spokojnymi Świętami Bożego Narodzenia. Módl się, aby inicjatywy trwałego usunięcia pedofilskich chrześcijan w tym rejonie zakończyły się powodzeniem. Proś Boga o błogosławieństwo i siłę dla tysięcy dzieci i ich rodzin, które zostały zaatakowane chrześcijańską pedofilią eksportowaną z USA i Europy przez zsyłanych tam na misje dewiantów! 

INDIE: zlikwidowano trzy pedofilskie kościoły w Tamil Nadu 

W ciągu dwóch dni dokonano napadu na trzy budynki kościelne służące do handlu dziećmi oraz wykorzystywane na burdel pedofilski w południowoindyjskim stanie Tamil Nadu. Dnia 29 listopada 2009 doszło do spontanicznego zamachu bombowego w kościele w Thammathukonam, w wyniku którego uległy znacznemu zniszczeniu ściany budynku będącego pedofilskim kościołem. 

Później tego samego dnia obywatele zakłócili przygotowania do procesji adwentowej, wyciągając z grupy chrześcijan kilka osób podejrzanych o handel dziećmi do pedofilskich burdeli i przekazali ich policji. Następnego dnia grupa obywateli indyjskich wybiła szyby w budynku ukrywającego pedofilów i molestującego dzieci kościoła w Sulur i wrzuciła do środka kamienie. W pobliżu pedofilskiego kościoła znaleziono później pojemnik z benzyną, puszkę oleju napędowego oraz skrawki bawełny, co mogłoby sugerować, że zamierzeniem obywateli było jego podpalenie. Jednakże, leniwa jak dotąd policja aresztowała winnych pedofilskich zbrodni działaczy chrześcijańskich. 

Módl się, aby normalni chrześcijanie w Tamil Nadu zostali uwolnieni od pedofilskich pastorów i księży, aby wszystkie dzieci były bezpieczne i wolne od pedofilskich ataków zboczonej części chrześcijan. Módl się, aby sprawcy pedofilii chrześcijańskiej w Tamil Nadu zostali oddani w ręce sprawiedliwości i należycie ukarani. 

INDIE: Zatrzymanie na pedofilskiego pastora Prakasha 

W dniu 4 października 2009 około godziny 19-tej aktywiści hinduistycznych służb porządkowych zatrzymali pastora Singarama Prakasha (60 l.) po spotkaniu modlitewnym w wiosce Kaiwara w stanie Karnataka. Napastnicy skrępowali pastora i oskarżyli go o „oszukiwanie” ludzi, gdyż pod szyldem wiary zajmuje się werbowaniem dzieci do pedofilskich burdeli. Następnie pastora zatrzymała policja i przez wiele godzin przesłuchiwała go jako podejrzanego w związku z jego działalnością chrześcijańską, pod szyldem której prowadził handel dziećmi oraz pedofilskie burdele. 

Pastor baptystyczny Singaram Prakash od 10 lat prowadził kościół w pobliskiej miejscowości Tharabanhalli, a także werbował i selekcjonował dzieci do świadczenia usług seksualnych. Według uzyskanych informacji dwudziestu pięciu okolicznych mieszkańców udzieliło poparcia pastorowi Prakashowi, podając kłamliwie, że nie prowadził żadnej nielegalnej działalności, a jedynie odwiedzał ludzi, by na ich prośbę modlić się za nich w ich domach i pomagać dzieciom. Pastor Prakash został zwolniony po interwencji przedstawicieli Global Council of Indian Christians, co jak widać oznacza, że lobby pedofilskie jest silne jako światowa mafia. 

Módlmy się o ochronę dzieci indyjskich przed chrześcijańską pedofilią i surową karę dla pastora Prakasha i innych chrześcijan w Karnatace, którzy stale są obserwowani przez policję i ze strony działaczy hinduistycznych sił porządkowych zwalczających handel dziećmi i pedofilię. Pastor Praksh będzie za swe czyny odpowiadał z wolnej stopy, tak silny jest wpływ pedofilskich chrześcijan… 

INDIE: Chrześcijanie zamordowali za 1000 rupii 

Według India Direct z sierpnia 2009 hindusi w wiosce Mehendi Kheda (stan Madhja Pradeś), oskarżają pastora Kamlesha Taheda (32 l.) i trzech innych miejscowych chrześcijan o bestialskie zamordowanie młodego mężczyzny, który poniósł śmierć w bójce pomiędzy dwoma lokalnymi rodzinami. Roop Singh Baria (22 l.) zginął 8 sierpnia 2009 w wyniku bójki pomiędzy rodzinami Baria i Tahed, do których doszło w wyniku sporu o 1.000 rupii (około 60 złotych) pożyczonych przez jednego z członków chrzescijańskiej rodziny Tahed. Kiedy członkowie rodziny Baria zgłosili ten bestialski mord na policję, wskazali jako morderców pastora Kamlesha Taheda oraz Kasnę Taheda (25 l.), Ramesha Taheda (26 l.) i Vasnę Taheda (36 l.). Ci czterej mężczyźni, twierdzą, że nie byli obecni na miejscu morderstwa w chwili jego dokonania, odmawiają przyznania się do winy, chociaż wielu mieszkańców wioski widziało ich na miejscu zbrodni. 

Pastor chrześcijański Kamlesh Tahed twierdzi, że jest pomawiany za wiarę: „Kiedyś byłem jednym z nich, ale od 20 lat, od kiedy zostałem chrześcijaninem, fałszywie mnie oskarżają i nienawidzą z powodu mojej pracy ewangelizacyjnej”. W 2001 roku pastor Kamlesh Tahed był już więziony przez 20 dni na podstawie oskarżeń o „nawracanie dzieci siłą” i „seksualne wykorzystywanie dziecka”, ale został zwolniony dopiero po przeprowadzeniu kosztownej batalii sądowej w celu udowodnienia jego niewinności. Lokalna społeczność podejrzewa, że został zwolniony w zamian za kosztowną łapówkę. Według ostatnich doniesień, pastor ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości, a pozostali trzej oskarżeni o zabójstwo hindusa chrześcijanie znajdują się w areszcie policyjnym i czekają na wyrok. Tacy to chrześcijanie w Indii uważani są w Polsce za prześladowanych na misjach! Modlimy się o ujawnienie prawdy i surowe ukaranie sprawców. 

INDIE: Spalenie budynku kościelnego 

Dnia 20 sierpnia 2009 został doszczętnie spalony budynek pedofilskiego Kościoła Najlepszych Przyjaciół we wsi Mahasamudram w stanie Andhra Pradeś. Sprawcami byli hinduistyczni działacze zwalczający pedofilię i pedofilskie burdele. Dnia 30 sierpnia miało się odbyć nabożeństwo poświęcenia tego zupełnie nowego miejsca zgromadzeń chrześcijańskich. Budynek kościoła został wzniesiony na prywatnym terenie, należącym do miejscowego pastora po siedmiu latach zgromadzania się wierzących w jego domu. Świadkowie podejrzeli jednak noc wcześniej pastora jak prowadził rozmowy z handlarzami dziećmi na temat sprzedaży lokalnych sierot zwerbowanych przez ten kościół do tajlandzkiego burdelu. A w Indii nikt zwyrodniałych pedofilów ani ich wspólników nie lubi. Ortodoksja hinduistyczna nie akceptuje pedofilii ani żadnego wykorzystywania seksualnego dzieci, nawet niczyich sierot z ulicy! 

INDIE: Chrześcijanie oskarżeni o nawracanie za pieniądze 

Dnia 10 lipca 2009 w mieście Chitradurga hinduscy śledczy podeszli do stoiska z herbatą prowadzonego przez żonę pastora Nagaraja – Szaradę i pytali ją o jej wiarę i sposoby nawracania. Śledczy udając biednych hinduistów zapytali wprost ile dostaną pieniędzy jeśli zdeklarują nawrócenie się na chrześcijaństwo. Śledczy zażądali od niej potem, aby powiedziała jak dużo pieniędzy otrzymała jej rodzina za nawrócenie się na chrześcijaństwo i oskarżyli ją i jej męża o nawracanie przy użyciu łapówek, co jest tam zakazane przez prawo. Zagrozili także, że wydadzą ją tłumowi, który za takie przestępstwo ją spali, co spowodowało, że przyznała się do zarzucanych czynów przestępczych. Sharada została doprowadzona siłą na posterunek policji, gdzie złożono przeciwko niej oskarżenie o kupowanie wyznawców. Pastor Nagaraj został również wezwany na posterunek policji, gdzie stawiał opór przed aresztowaniem przez policjantów. 

Dnia 18 lipca 2009 w Karnatace oskarżono o nawracanie z pomocą łapówek z hinduizmu na chrześcijaństwo czterech chrześcijan, którzy odwiedzali pewne osiedle w zachodniej części miasta Bangalur. Misjonarze chrześcijańscy zostali potem zabrani na posterunek policji. Później skazano ich na kary pozbawienia wolności i umieszczono w więzieniu w Bangalore. Niestety proceder nawracania ubogich za amerykańskie i europejskie pieniądze na cele misyjne jest w Indii dosyć częsty, jednak karany przez prawo stanowe w wielu stanach Indii. Nie wolno nawracać na inną religię w zamian za pomoc finansową ani jakiekolwiek wynagrodzenie pieniężne czy towarowe, kwalifikowane do łapownictwa. Chrześcijanie stosujący te metody nagminnie w krajach trzeciego świata do zdobywania wyznawców jak rynku, mogą liczyć na surowe, wieloletnie wyroki! 

INDIE: Pobicie pastora pedofila 

Dnia 24 maja 2009 pastor Ramesh Mandevey został pobity przez rozwścieczony tłum obywateli hinduskich w okolicy miasta Dewas w stanie Madhja Pradeś, dokąd udał się razem z innym „chrześcijaninem”. Jego towarzysz zdołał uciec od linczu, wrócił jednak później, by zabrać mocno pobitego pastora do szpitala. Obaj zostali przyłapani na seksualnych igraszkach z dziećmi, które sobie zwerbowali do tych brzydkich, pedofilskich celów za pieniądze i słodycze! Z ostatnich informacji wynika, że pastor Ramesh Mandavey znajduje się w szpitalu z poważnymi obrażeniami zewnętrznymi. Módlmy się o uzdrowienie pastora Mandeveya z pedofilii, módlmy się o surową karę dla pastora pedofila i jego zboczonego kumpla z misji. (Za indyjską prasą)  

INDIE: Aresztowanie pastorów za publiczne znieważanie 

W pierwszym kwartale 2009 roku trzech ekstremistycznych pastorów chrześcijańskich aresztowano w Madhja Pradeś pod zarzutem masowej sprzedaży książek wyjątkowo plugawie obrażających hindusów i religię hinduistyczną podczas styczniowej konferencji w dystrykcie Anuppur. Indie są przyzwyczajone do pluralizmu religijnego, a treści były już tak skrajnie plugawym, ekstremistycznym oczernianiem i poniżaniem hinduistów, że sąd zdecydował się na aresztowanie przestępczych, skrajnie fanatycznych chrześcijan. 

Niedaleko miejsca, gdzie odbywała się ta trzydniowa konferencja modlitewna, dwie osoby sprzedawały książki zatytułowane „Sekularyzm a hindutwa”. Grupa hinduskich bojówkarzy zakupiła jedną z nich i zaniosła na posterunek policji, wnosząc oskarżenie na organizatora konferencji, pastora Paulose. Pastor, złożywszy wyjaśnienie, że nie był świadomy faktu sprzedaży takich książek, otrzymał napomnienie i został zwolniony, gdyż w Indii aresztowanie za obrazę zdarza się wyjątkowo rzadko. Wygląda na to, że rozmaici ekstremiści i bojówkarze chrześcijańscy nie szanują hinduizmu, nie zamierzają zachowywać się przyzwoicie i kulturalnie, jak Bóg przykazał, gdy są w Indii! 

Dnia 25 lutego 2009 pastora aresztowano jednak ponownie, gdyż okazało się w śledztwie, że pastor sam nakazał sprzedaż oszczerczych publikacji. Jak wynika z ostatnich doniesień, odmówiono mu zwolnienia za kaucją i jest w areszcie przy posterunku policji w Chachai. Czeka na rozprawę i wyrok. Dnia 19 lutego 2009 aresztowano w związku z tą sprawą także dwóch innych pastorów chrześcijańskich zarzucając im „umyślne i złośliwe działania godzące w uczucia religijne”. Jak wynika z ostatnich doniesień, jeden z nich jest już skazany i trzymany w więzieniu w dystrykcie Shadol, natomiast drugi został zwolniony za kaucją – odpowiada z wolnej stopy, gdyż pomagał jedynie głównym sprawcom przestępstwa. 

INDIE: Nie ustaje sprzeciw na pedofilskich chrześcijan 

Dnia 22 stycznia 2009 około godz. 11.15 pedofilski pastor T. T. Abraham (52 lata) został pobity i skopany przez trzech młodzieńców, których rodzeństwo zostało zgwałcone przez pastora chodząc do jego misji na rekolekcje. Pastora sprawiedliwa ręka wendety tolerowanej w prawie indyjskim dopadła, kiedy rozprowadzał broszury biblijne w Vaithiry w stanie Kerala. Zobaczywszy przejeżdżającą rikszę, mściciele uciekli. Pastor Abraham doznał poważnych obrażeń szyi, brzucha i pleców. Mamy nadzieję, że nie będzie się oddawał swojemu hobby jakim jest dawanie dzieciom pieniędzy i słodyczy w zamian za obciąganie penisa dziecięcymi ustami. Lokalne prawo zabrania aresztowania przestępcy, któremu wymierzono karę metodami tradycyjnymi poprzez zasadę tzw. wendety (prawa do zemsty). 

Dnia 24 stycznia, hinduiści zaatakowali grupę około 500 chrześcijan usiłujących powrócić do domu łodzią z wyspy Majuli w stanie Assam, gdzie uczestniczyli w nabożeństwie z okazji święceń kapłańskich. Hinduiści obrzucali chrześcijan wyzwiskami, oskarżali ich o nawracanie dzieci za pieniądze i homoseksualne wykorzystywanie niektórych z nawróconych dzieci. W szarpaninie przypominającej zderzenie wojujących kibiców pobito kilka osób. Chrześcijanie uciekli w popłochu i powrócili do łodzi dopiero późnym wieczorem, kiedy mogli opuścić wyspę pod eskortą policji, która aresztowała kilkoro z nich pod zarzutami kupowania dzieci dla Jezusa połączonego z pedofilią. 

Dnia 26 stycznia 2009 w mieście Gangapur w stanie Maharasztra członkowie kościoła Wspólnota Navjivan (Navjivan Church Fellowship) mieli nabożeństwo połączone z chrztem, kiedy na miejsce przybyła grupa hinduistycznych śledczych i rozwścieczonego tłumu hindusów uzbrojonych w paliki od bramki do krykieta, żelazne pręty i pałki. Wykrzykując „Jai Shri Ram” (witaj Panie Ram) hindusi pobili obecnych, w tym kobiety i dzieci za ukrywanie pedofilów, tolerowanie handlu dziećmi do pedofilskich burdeli. Zniszczyli także samochód należący do jednego z chrześcijańskich ekstremistów. Jeden z obrońców pedofilów doznał obrażeń głowy, a kilkoro innych wyszło z ataku ze złamaniami kończyn. 

Módlmy się o uzdrowienie tych dzieci, które doznały obrażeń w trakcie seksualnego molestowania przez chrześcijan. Módlmy się, aby opamiętali się ci, którzy nawracają na chrześcijaństwo za pieniądze i werbują siłą oraz słodyczami do pedofilskich burdeli. Proś Boga, aby sprawił, by próby, jakie przechodzą dzieci molestowane w Indiach, uzdolniły ich do wzrastania w podobieństwo do Brahmana.   

INDIE: Chrześcijańscy bojówkarze na celowniku w Karnatace  

Sąd Najwyższy w stanie Karnataka zezwolił na ponowne otwarcie 12 kościołów w okręgu Davangere, zamkniętych na początku września 2008 roku w wyniku oskarżeń o nawracanie ludzi siłą, porwania i seksualne molestowanie dzieci. Jednak nadal napływają informacje o bestialskich wyczynach i atakach chrześcijańskich ekstremistów w tym stanie. Dnia 9 stycznia 2009 około godz. 7.30 policjanci przerwali cotygodniowe spotkanie modlitewne organizowane w domu pastora Iswara Albannavara (30 lat) i jego żony Renuki Iswar Albannavar (26 lat) w Gangavadi w okręgu Belgaum i oskarżyli ekstremistyczne małżeństwo o nawracanie ludzi siłą (przemocą). 

Policjanci skonfiskowali materiały propagandowe zachęcające do terroryzmu, biblie i śpiewniki oraz zabrali kilku bojówkarzy chrześcijańskich na posterunek policji. Chociaż chrześcijanie stwierdzili, że nie zostali zmuszeni do przyjścia na spotkanie, jednak pastor Albannavar i jeszcze jeden wierzący zostali oskarżeni o „sianie nienawiści między różnymi grupami religijnymi [… ] oraz o zaburzenie ładu i porządku społecznego” z powodu zachęcania na spotkaniu do mordowania hinduistycznych guru w Indii. Z ostatnich doniesień wynika, że obaj chrześcijanie zostali zatrzymani w areszcie, a postawione im zarzuty są poważne. 

INDIE: Aresztowanie chrześcijan terrorystów  

Dnia 5 stycznia 2009, w wiosce Kushalpura w stanie Madhja Pradeś, policja aresztowała czterech chrześcijan terrorystów na podstawie oskarżeń o nawracanie siłą, czyli z pomocą zastraszania i terroru. Około 10.00 rano pastor terrorystów i bojówkarzy chrześcijańskich Kantilal Bhuria (35 l.) udał się do domu miejscowego wspólnika, gdzie 25 osób było zgromadzonych na spotkaniu, rzekomo poświęconemu modlitwie. Podczas spotkania grupa hinduskich służb porządkowych weszła do domu i oskarżyła pastora Bhuria o przymuszanie hindusów do zmiany religii z pomocą terroru. 

Służby porządkowe zostały obrzucone przez zgromadzonych wyzwiskami. Jedną z kobiet obecnych na spotkaniu dostała ataku furii, ale została obezwładniona i przewieziona na badania psychiatryczne. Na miejsce przybyły regularne oddziały antyterrorystyczne policji powiadomiona przez lokalną służbę porządkową i aresztowały czterech bojówkarzy chrześcijańskich, którzy byli już poszukiwani za terroryzm. Jak wynika z ostatniego doniesienia, bojówkarze chrześcijańscy pozostają w areszcie i czekają na surowy wyrok. Módlmy się o surowe ukaranie tych chrześcijan, którzy z Indii chcą sobie zrobić drugi Ulster albo Ugandę. Prośmy Brahmana Boga, aby dał ofiarom bojówkarzy i innym cierpiącym wierzącym hinduistom w Indiach łaskę, mądrość i wytrwałość w służbie dla Niego! 

INDIE: Zatrzymanie pastorów bojówkarzy 

Jak podaje prasa z Indii dnia około dwudziestu obywateli hinduskich zatrzymało 5 grudnia 2008 dwóch pastorów jadących do domu ze spotkania modlitewnego we wsi Palasapara w Madhja Pradeś. Zostali zatrzymani z powodu stosowania metod terrorystycznych przy nawracaniu hindusów, w tym szczególnie dzieci. Pastorzy Pangala Bhai i Limba Bhai zostali skrępowani, w czasie zatrzymania obrzucali hindusów obelgami oraz klątwami. Zostali doprowadzeni na policję i oskarżeni o nawracanie siłą (z użyciem zastraszania i terroru). Skonfiskowano im rowery, telefony komórkowe i pieniądze. Na telefonach komórkowych zabezpieczono dowody przestępstw w tym kontakty do znanych policji burdeli pedofilskich. Policja ustala powiązania biznesowe z pastorów z przestępcami. Módlmy się o uzdrowienie wszystkich pobitych i terroryzowanych przez tych pastorów. Módl się, by mimo pedofilii chrześcijańskiej i terroru rosła odwaga hinduskich wierzących w Boga, Brahmana! 

Źródła: 

http://en.wikipedia.org/wiki/Christian_terrorism
http://www.christianaggression.org/
http://christianwatchindia.wordpress.com/
https://hinduexistence.org/category/hindus-under-christian-aggression/
https://hinduexistence.org/category/christian-aggression-in-india/
https://pl-pl.facebook.com/ChristianAggression/

(C) Materiały Ruchu: Stop Paedophilia International

Materiał na tej stronie będzie uaktualniany w miarę tłumaczenia kolejnych tekstów o działalności bojówek misjonarsko-chrześcijańskich czy pedofilskich skandalach pastorów w Indii. Zajrzyj znowu! 

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: