Terror i represje – prześladowanie – represjonowanie – dyskryminacja

Prześladowanie – Represjonowanie – Dyskryminacja

Za prześladowanie (ang. bullying) uważamy umyślne nękanie lub krzywdzenie jakiejś osoby, jeśli zdarza się to częściej niż jedne raz! Represjonowanie (ang. victimization) to nakładanie pozaprawnych lub prawnych sankcji, w tym sankcji moralnych czy towarzyskich nie przekładających się na rzeczywisty system kar wynikły ze złego postępowania jednostki. 

represje-terror-policja

Represjonowanie czy prześladowanie może polegać na wprawianiu w ruch aparatu ścigania poprzez składanie fałszywych acz dobrze uprawdopodobnionych donosów i zawiadomień w policji czy prokuraturze. Jest to tzw. represjonowanie policyjno-sądowe wiążące się z wielokrotnymi aresztowaniami, niesłusznymi skazaniami, najściami policji, rewizjami, rozmowami ostrzegającymi, wezwaniami na przesłuchania w charakterze podejrzanego do miejsca pracy, rozpytywaniem o osobę po wszystkich sąsiadach przez policję kryminalną, ostrzeganie przed sektą przez działaczy parafialnych z sąsiedztwa etc.

Polskie prawo nie chroni ofiar ani przed prześladowaniem ani przed represjonowaniem. Publiczne znieważanie mniejszości wyznaniowych czy niewygodnych osób oraz grup społecznych w Polsce ma wymiar skandalicznej i bezmyślnej głupoty.

Zbrodniczych represji i prześladowań na mniejszościach wyznaniowych w Polsce dokonują bandyci z tzw. ośrodków antysektowych, a także policjanci z tzw. prewencji! Tego rodzaju działania ze strony mediów czy policji stawiają Polskę na równi z Afganistanem, Arabią Saudyjską, Iranem, Białorusią i Koreą Północną, tyle, że w tamtych krajach nie jest aż tak źle jak w Polsce Trzeciego Tysiąclecia (jedynie wyrzeczenie się islamu jest surowiej karane)! 

Dyskryminacja (łac. discrimino – rozróżniam) oznacza odmienne traktowanie różnych podmiotów, które znajdują się w podobnej sytuacji. Podobieństwo sytuacji ocenia się w oparciu o obiektywne i weryfikowalne okoliczności istotne. Wyodrębnienie takich okoliczności zależy zawsze od kontekstu danej sprawy.

Przepisy prawa zakazujące dyskryminacji ze względu na płeć, wyznanie, przynależność państwową etc., ustalają katalog cech, które, co do zasady, nie mogą być uznawane za okoliczności istotne. W praktyce w Polsce nie przestrzega się i tak minimalnych przepisów zakazujących dyskryminacji z powodu przekonań religijnych czy wyznaniowych! Nie zrównano nawet w praktyce płac kobiet i mężczyzn wykonujących te same obowiązki w pracy!

W Polsce dyskryminacja, represjonowanie i prześladowanie mniejszości wyznaniowych, ludzi wyznających religię inną niż katolicka polega na wypisywaniu w mediach niestworzonych bredni przez faszyzujące bojówki tzw. narodowo-katolickie czyli nazistów) zwane ośrodkami antysektowymi, „info-sektami”, ośrodkami informacji o sektach czy punktami poradnictwa o sektach (dominikanie, KANA, Fronda etc).

Za zbrodniczą działalność działacze takich bojówek antykultowych powinni siedzieć ze 2-3 lata w więzieniu, ale zamiast surowej kary dla chrześcijańskich zwykle bandytów antysektowych, nazistowscy policjanci z wydziałów prewencji zajmują się chodzeniem po szkołach i „informowaniem o zagrożeniach ze strony sekt i nowych ruchów religijnych”. Tak wygląda zbrodnia represjonowania za wyznanie w talibańsko-katolickiej Polsce, represjonowanie, które cuchnie faszyzmem i nazizmem przyprawionym tzw. nacjonalizmem katolickim, konserwatywnym i prawicowym.

Wielu nazistowskich czy wręcz neohitlerowskich bandytów z ośrodków antysektowych zamiast gnić za zbrodnie represjonowania innowierców w kryminałach, jest na listach policyjnych i prokuratorskich „ekspertów” od sekt i niebezpiecznych kultów! Polska XXI wieku to Polska, gdzie zwyrodniali bandyci pokroju Ryszarda Nowaka ze Szklarskiej Poręby, Pawła Królaka z Lublina czy Dariusza Pietrka z Chorzowa są ekspertami w faszyzującej policji zamiast odsiadywać należne im wyroki za tzw. bandytyzm antysektowy!

Zastraszanie Liderów Bractwa Himawanti

Pedofile związani głównie z ośrodkami antysektowymi próbowali wielokrotnie zastraszać liderów Bractwa Himawanti, a w trzech przypadkach nawet posuwali się do fałszywych oskarżeń celem przetrzymywania w areszcie. W latach 1999-2001, Mohan Ryszard Matuszewski był bezprawnie przetrzymywany w areszcie przez ponad dwa lata na żądanie jednego dobrze postawionego pedofila z Częstochowy. Mohan Ryszard Matuszewski został zwolniony nakazowo przez Sąd Najwyższy ku niezadowoleniu mafii pedofilów z Częstochowy. Kasację w sprawie złożył ówczesny Minister Sparwiedliwości Lech Kaczyński, za co wyleciał ze stołka ministra! 

terroryści-policjanti

Liderzy Bractwa Himawanti po takich przejściach są jeszcze bardziej skonsolidowani do walki z pedofilią kleru w szczególności, bo wszelkie napady na Bractwo były produkowane przez zboczoną część kleru, która o dziwo ma silne poparcie w policji i prokuraturze, acz już znacznie mniejsze w sądzie. Trudno praktykować pokojową i uzdrawiającą jogę niosąc pomoc ofiarom terroru, gwałtu, przemocy domowej i pedofilii, kiedy za to w tym ośmieszonym już na całym świecie państewku jakim jest Polska można za to siedzieć bez wyroku przez kilka lat w areszcie, jak w przypadku Mohana Ryszarda Matuszewskiego.

Za co przetrzymywany był w areszcie przez pedofilsko-religiancką mafię Mohan Ryszard Matuszewski? Za to, że głośno mówił o pedofilii księży, mnichów i zakonnic i prowadził w Częstochowie, Bydgoszczy czy Warszawie terapie dla ofiar kilkunastu zboczeńców seksualnych w sutannach i habitach, w tym takich jak jeden były przeor i sześciu mnichów z Jasnej Góry. Ot i wszystko na temat Polski, Kościoła i pedofilsko-nazistowskich represji na mniejszościach światopoglądowych.

PEDOFILIZM

Pojęcie pedofilizm nie jest tym samym co pedofilia. Ideologie zwykło się wskazywać jako -izmy. Ideologia popierania pedofilii na różne sposoby to jest właśnie pedofilizm. Osobnik o nieokiełznanych chuciach, który sam z dziećmi nie współżyje seksualnie ale chętnie ogląda pornografię gdzie dziecko współżyje z osobą dorosłą albo ze zwierzęciem jest niczym więcej jak wyznawcą pedofilizmu. Złudna i kłamliwa tolerancja, że jak dziecko może samo chce to należało by zezwolić w imię miłości to też pedofilizm. Rozmaite koncepty, że teraz dzieci szybciej dojrzewają, to dlaczego nie mają uczyć się seksu z dorosłymi to też pedofilizm. Taka chora ideologia bez wiedzy o psychologii rozwojowej dziecka. Naturalne miłości w wieku dojrzewania nastolatków powstają generalnie w obrębie grupy rówieśniczej, gdzie różnica wieku zwykle nie przekracza trzech lat, a standard międzynarodowy przyjmuje często granicę pięciu lat – i tych spraw nie należy mieszać z ideologią pedofilizmu ani tym bardziej używać jako argumentów w obronie pedofilizmu.

Produkcja i handel pornografią dziecięcą to także jak najbardziej pedofilizm, i to gospodarczy. Zjawisko pedofilizmu jest szerokie i obejmuje swym zasięgiem także chorą miłość do zygoty w postaci zakazu aborcji i zmuszania kobiet do rodzenia dzieci chociażby pochodzących z gwałtu. Nawiedzeni obrońcy zygot i płodów bardzo często uprawiają pedofilię i w swej istocie wyznają pedofilizm. Pedofilizm to ideologia o szerokim wachlarzu chorych postaw i zachowań, także takich jak czerpanie zysku z dziecięcej prostytucji chociaż samemu się dzieci fizycznie nie dyma.

Pedofilizm w Polsce kwitnie nawet ma poparcie części układów rządowych. Wielu nie ma nic przeciwko temu, a tysiące matek w Polsce zezwala swoim mężom czy kochankom na dymanie ich młodziutkich córeczek bo „co w rodzinie to nie zdrada”. I tak się uprawia pedofilizm, a jak wiadomo cała ta zboczona umysłowo i seksualnie orientacja seksualna jaką jest pedofilizm nie cierpi organizacji takich jak Antypedofilskie Bractwo Himawanti. Bo ofiarom dewiantów i dewiantek wyznających pedofilizm niesiemy pomoc terapeutyczną i duchową, szczególnie terapię duchową, gdy chodzi o ofiary molestowania seksualnego i zgwałcenia przez biskupów, księży lub pastorów etc.

Czy za sędzią sądu okręgowego chociażby w Nowym Targu co puszcza na wolność księdza pedofila, który przez 2 lata wykorzystywał dziewczynkę od 13 roku jej życia, wolno z wyrokiem w zawieszeniu stoi pedofilizm? Niewątpliwie jest to typowy zwyrodniały pedofilizm sądowy! Takich sędziów uprawiających pedofilizm sądowy jest w Polsce przynajmniej kilkaset rocznie, a bywa, że sędzia, prokurator czy policjanci to szajka pedofilów!

Represjonowanie: Głodzenie za przekonania

Rzeczpospolita Polska oficjalnie jest stroną najważniejszych umów i traktatów międzynarodowych dotyczących praw człowieka (m.in. EKPC), ale jako państwo uchyla się od respektowania podstawowych Praw Człowieka w wielu dziedzinach.

Polski system aresztowy i więzienniczy regularnie torturuje osoby zatrzymane z uwagi na tak zwaną dietę światopoglądową. Cierpią wegetarianie, weganie, muzułmanie, cierpią żydzi, jehowici, a często osoby chore, gdyż system zamiast gwarantować osadzonym i skazanym odpowiednie wyżywienie natychmiast, dostarcza diety, ale po długiej i uciążliwej walce okupionej przymusowym głodowaniem osadzonych z powodu nieotrzymywania pokarmu. Najbardziej cierpią z tego powodu osadzeni stosujący diety wynikające ze światopoglądu, a wegetarian jest najwięcej.

Znane są całkiem liczne przypadki wielotygodniowego głodzenia więźniów i aresztantów, a także zbrodnie przymusowego karmienia np. muzułmanów wieprzowiną, jehowitów kaszanką czy wegetarian mięsem lub rybami. Dodatkowo każde staranie osadzonych w aresztach i więzieniach o dietę wynikającą ze światopoglądu czy wyznania związane jest z publicznym poniżaniem, wykpiwaniem i licznymi złośliwościami, czy wręcz chamskimi żądaniami odżywiania się “tak jak wszyscy” w katolickiej Polsce.

Żywienie wegetarian w warunkach izolacji nie jest szczególnym kłopotem dla służby więziennej, tym bardziej, że wydawanie większej porcji surówki czy dodatkowego jabłka zamiast porcji mięsa ani nie wpływa specjalnie na koszta żywienia ani nie jest uciążliwe dla wydających posiłki kalifaktorów i nadzorujących ich oddziałowych. Przeszkodą jest głupota dietetyków i dozoru, który nie chce się nauczyć jak żywić wegetarian czy wegan.

Homoseksualne molestowanie w aresztach i więzieniach

Inna kwestia to upiorna, średniowieczna molestacja homoseksualna w aresztach i zakładach karnych polegająca na ustawicznym obmacywaniu przy każdej okazji, wymuszaniu rozbierania do naga i zaglądaniu osadzonym w odbyty, co oficjalnie nazywa się przeszukaniem lub kontrolą osobistą. Nieliczni więźniowie skarżą się na te homoseksualne molestacje zwane innymi czynnościami seksualnymi, ale prokuratury rutynowo umarzają postępowania albo odmawiają ich prowadzenia.

Czy normalny człowiek zgodzi się na to, aby inni osobnicy przy każdej okazji obmacywali go od tyłu od ramion, przez biodra i pośladki aż do kostek, zwykle bardzo długo i dokładnie? Czy zgodzi się na rozbieranie do naga i zaglądanie w odbyt robiąc przysiady? Tak musi robić niestety każdy uwięziony, szczególnie jak wpadnie w oko licznym homoseksualnym strażnikom potocznie zwanym klawiszami.

Za odmowę poddania się homoseksualnemu molestowaniu przez więziennych funkcjonariuszy trafia się do całkowicie pustych i zimnych izolatek zwanych „dźwiękami” na okres zwykle do 7 dni, a potem na celę izolacyjną czyli do karceru do 28 dni, co często związane jest z biciem, straszeniem i głodzeniem oraz koniecznością oddawania moczu i kału przez nogawkę, czyli w gacie. W więziennych salach tortur tych do siedmiu dni, potocznie zwanych “dźwiękami“, gdyż są dźwiękoszczelne aby inni nie słyszeli krzyków, ręce bywają zwykle skute, a czasem zakłada się kaftan bezpieczeństwa. Poza tym, można sobie głową walić w betonowy mur do woli czyli aż do zgonu i nikogo to nie obchodzi.

W praktyce wiele przepisów jest tak skonstruowanych, że ich interpretacja przez urzędników jest dowolna, zawsze z krzywdą dla statystycznego obywatela państwa. Przykładowo zrzeczenie się obywatelstwa i uzyskanie statusu bezpaństwowca czy obywatela świata jest praktycznie niemożliwe!

Wyegzekwowanie odszkodowania od policji za wyrządzone szkody moralne czy fizyczne (pobicie, włamania, nękanie, kradzieże) jest w praktyce niemożliwe lub bardzo trudne. Uzyskanie odszkodowania od sądu za wadliwy lub bezprzedmiotywy wyrok jest trudne i wiąże się z ogromnym poniżeniem ofiary. Ofiary sądów, policji i prokuratur są najbardziej w Polsce poniżane i represjonowane przez urzędnicze mafie!

Detencje bez rozprawy i wyroku w Polsce

Kilka tysięcy osób rocznie kierowanych jest bez wyroku w trybie administracyjnego zarządzenia na tak zwane detencje czyli uwięzienie bezterminowe z rzekomym leczeniem psychiatrycznym (pseudo psychiatria sądowa). Mają tam gorzej niż podludzie czyli małpy w Zoo, pozbawieni są jakichkolwiek praw publicznych, człowieczych i obywatelskich, zawsze ignorowani, nieustannie piętnowani i poniżani. 

Każda skarga na warunki to oczywiście objaw rzekomej choroby i agresji. Mogą być więzieni dożywotnio, za przestępstwa typu: znieważenie funkcjonariusza publicznego, spacerowanie nago po ulicy, naturyzm, aborcję płodu, złapanie księdza na pedofilii, donoszenie na przestępstwa policjanta, prokuratora, lokalnego polityka lub sędziego czy walkę z egzekutorami wadliwej prawnie eksmisji komorniczej. Taki “świrek” nie ma w Polsce żadnych praw, jeno dożywocie w oddziale więziennym tzw. psychiatrii sądowej, gdzie wymiar sprawiedliwości trzyma tych, co naruszają jego dobre samopoczucie i ujawniają przekręty władzy oraz bogatych kapitalistów i zboczonego kleru.

Budowanie nowych ośrodków detencyjnych po 1989 roku pokazuje, że tzw. komuna w PRL nie była aż tak zła jak aktualny kapitalistyczny ustrój polityczny oparty rzekomo na prawie, ale prawie tylko dla bogatych miliarderów i rządzących polityków. W końcu tak zwanej komunie ONZ, Human Rights i Ameryka patrzyli na ręce, a teraz nie ma kto łapać przestępców zakamuflowanych po stronie prawa i sprawiedliwości, które zamiast służyć zwykłym ludziom, służy bogaczom i politycznym karierowiczom. 

Areszty wydobywcze III RP

Czy humanitarnym i ludzkim można nazwać system prawny III RP, który pozwala trzymać ludzi latami w aresztach tymczasowych zwanych potocznie i prześmiewczo wydobywczymi, nie tylko bez wyroku karnego ale bez prowadzenia jakichkolwiek czynności, które byłyby uzasadnione postępowaniem śledczym? Rekordziści są trzymani przez 5-9 lat z nadzieją prokuratora, że może się kiedyś do czegoś przyznają albo kogoś zadenuncjują i będzie można ich lub kogoś innego ukarać.

W sytuacji aresztu tymczasowego, który może być wieloletnim najbardziej restrykcyjnym uwięzieniem znajduje się rocznie jakieś 25-30 tysięcy obywateli rzekomo wolnego kraju. A policjanci, którzy w Poznaniu będąc po cywilnemu zachowywali się jak gang rozbójniczej mafii, strzelali do przypadkowych ludzi na ulicy mordując ich i raniąc, chodzą sobie ciągle na wolności, zamiast za morderstwo z premedytacją odsiadywać dożywocie. Tak wyglądają w Polsce prawa człowieka. Aż się małpom w Zoo chce zazdrościć.

Teoria Praw Człowieka w Polsce

„Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem oraz powinni postępować w stosunku do siebie wzajemnie w duchu braterstwa.” — Artykuł 1 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Prawa człowieka to pojęcie reprezentujące koncepcję, według której każdemu człowiekowi przysługują pewne prawa, wynikające z godności człowieka, które są niezbywalne (nie można się ich zrzec), nienaruszalne (istnieją niezależnie od władzy i nie mogą być przez nią regulowane), naturalne i niepodzielne. Państwu przypisuje się rolę instytucji, której zadaniem jest ochrona owych praw. Poszanowanie praw człowieka i godności ludzkiej jest uznawane za podstawę sprawiedliwości i pokoju na świecie. Prawa człowieka są powszechne, niezbywalne, nienaruszalne i przyrodzone.

Międzynarodowa encyklopedia prawa publicznego podaje, że prawami człowieka są te wolności, środki ochrony oraz świadczenia, których respektowania właśnie jako praw, zgodnie ze współcześnie akceptowanymi wolnościami, wszyscy ludzie powinni móc domagać się od społeczeństwa, w którym żyją.

Prawa człowieka różnią się od innych powszechnych praw moralnych tym, iż nie ma dla nich uzasadnienia. Prawa Człowieka są dla etyki tym czym aksjomaty dla geometrii. Fakt, iż jest się człowiekiem, jest wystarczającym powodem dochodzenia roszczeń wynikających z tychże praw. Żadna czynność prawna, a nawet żadne przestępstwo nie może zniszczyć tych praw. Zdaniem prof. Wiktora Osiatyńskiego ich fundamentalny i przyrodzony i uprzywilejowany charakter polega na tym, że nie wymagają one uzasadnień: uzasadnień wymagają odstępstwa od tych praw.

* prawo do życia;
* prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania;
* prawo każdego człowieka do uznawania wszędzie jego podmiotowości prawnej;
* zakaz stosowania tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub karania;
* zakaz trzymania człowieka w niewolnictwie lub poddaństwie;
* zakaz skazywania człowieka za czyn, który nie stanowił przestępstwa w chwili jego popełnienia;
* zakaz pozbawiania wolności jedynie z powodu niemożności wywiązania się ze zobowiązań umownych.

Prawa człowieka w Polsce ustanowione w rozdziale II Konstytucji z 1997 roku jedynie teoretycznie i pozornie uległy pewnej poprawie od czasów upadku PRL w 1989. Jest to poprawa na papierze, a nie w rzeczywistości. Raporty organizacji międzynarodowych i Departamentu Stanu USA wskazują jednak, że rząd polski nie dba o prawa swoich obywateli. Świadczy o tym ogromna ilość skarg pisanych przez obywateli do Trybunału w Strasbourgu, a także znane obrońcom Praw Człowieka liczne skandale o charakterze zbrodni sądowych.

Polska konstytucja teoretycznie wyszczególnia m.in. takie prawa jak:

* prawo do wolności (art. 31), które łamie długotrwałymi aresztami i fikcyjnymi wyrokami skazującymi;
* równości wobec prawa oraz zakaz dyskryminacji (art. 32), którą łamie wobec mniejszości wyznaniowych;
* prawną ochronę życia (art. 38), którą myli z obroną zygoty i płodu;
* zakaz stosowania tortur (art. 40), który często łamie policja, straż miejska i więziennictwo;
* prawo do rzetelnego procesu (art. 45), który to rzetelny proces jest “lipą”;
* prawo do prywatności (art. 47), które łamie powszechną inwigilacją, rewizjami, włamaniami i eksmisjami;
* wolność wyznania i poglądów (art. 53-54), którą łamie konkordatem i narzucaniem katolicyzmu nawet w TVP;
* wolność do gromadzenia i zrzeszania się (art. 57-59), której urzędy często w praktyce odmawiają; 

Teoria Praw Człowieka istniejąca głównie na papierze pięknie wygląda. Praktyką jet jednak klero-faszyzm represje ze strony środowisk katolickich preferujących do mniejszości światopoglądowych postawy nazistowskie.

Sytuacja prawna w Polsce – Pusta teoria

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ):

Art. 32. Konstytucji RP

1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 , z późn. zm.):

Art. 256. KK

§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, nabywa, przechowuje, posiada, prezentuje, przewozi lub przesyła druk, nagranie lub inny przedmiot, zawierające treść określoną w § 1 albo będące nośnikiem symboliki faszystowskiej, komunistycznej lub innej totalitarnej.

§ 3. Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.

§ 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd orzeka przepadek przedmiotów, o których mowa w § 2, chociażby nie stanowiły własności sprawcy. 

Art. 257. KK

Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 

Prokuratury w Polsce oraz policja państwowa działając w zmowie omerty, niczym czarna mafia, nazwana już „mafią togową” zawsze odmawia przedstawicielom mniejszości wyznaniowych, gdy uskarżają się na znieważanie publiczne, jakieś wyzywanie od „szkodliwych sekt”, represjonowanie poprzez „wyrzucanie z pracy” w szkole, urzędzie czy na uczelni za wyznawanie innej religii, oczywiście pod innym lipnym, zmyślonym pretekstem! W cywilizowanych krajach mniejszości się chroni. W Polsce mniejszości się tępi, niszczy i morduje w ramach rządowej katolickiej inkwizycji, a nazwa partii aktualnie rządzących nie w sumie większego znaczenia!

Redakcja: Zespół Młodzieżowy Antypedofilskiego Bractwa Himawanti

(Całe opracowanie w formie książkowej dostępne jest dla uczestników zajęć terapii ofiar prowadzonych przez liderów BZH oraz ABH w całej Polsce) 

 KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: